poniedziałek, 16 lutego 2015

Inglot Matt + stempelek

Zauważyłam, że z tymi stempelkami różnie wychodzi...
Czasem wydaje mi się że coś robię nie tak, próbuje próbuje i uda się pięknie odbić. Jak już wyjdzie staram się powtórzyć tę czynność i niestety nijak nie chce odbić się na stemplu wzorek...
Hmm, mam nadzieję że kiedyś osiągnę perfekcje w tym temacie :-)
Czy też macie takie problemy?Czy za każdym razem wychodzi dobrze?

Wczoraj mając trochę czasu zmalowałam stempelki na pięknym różowo-brzoskwiniowym lakierze Inglot seria matte o numerze 718. 

Dokładnie ten: 

Kolor jest piękny,co na zdjęciach nie do końca jest widoczne :)
Oto efekty:


W kolejnym poście napiszę o ostatnio zakupionym lakierowym bublu  :-)

poniedziałek, 2 lutego 2015

Essie...

Zakupiłam swój pierwszy lakier firmy Essie.
Kolor wydał mi się najpiękniejszy ze wszystkich fioletów jakie dotąd widziałam, więc nie ukrywam, że miałam ogromne nadzieje co do tego lakieru. No właśnie miałam... bo oprócz pięknego koloru niestety nie mogę powiedzieć więcej nic dobrego. Żeby uzyskać jako taki kolor nałożyłam 3 warstwy [!] Według mnie mało, bo niestety widać prześwity. Do tego delikatne odpryski pojawiły się już po dwóch dniach. Widzę też, że przy końcówkach zaczyna się pomału ścierać.
Także jak na taką cenę spodziewałam się czegoś supermega :) Zawiodłam się.


Za wydane 36 zł mogłam kupić dwa inne lakiery. No ale cóż... teraz przynajmniej wiem :-)

Choć same przyznacie, że kolor urzeka :)